fbpx Skip to main content

Tygodniowe podsumowanie pandemiczne – 31.03.2022 r.

W poprzednim tygodniu spadki liczby zakażeń wyraźnie przyśpieszyły, co wydaje się dość zaskakujące, gdyż w poprzednich falach obniżenie o około 30% najczęściej było obserwowane bezpośrednio po szczycie. Warto nadmienić, że w dwóch okresach poprzedzających tydzień 21-27 marca dynamika spadków wynosiła niewiele ponad 5%. Mimo systematycznego wzrostu udziału wariantu BA.2 wśród nowych zakażeń, a co za tym idzie również reinfekcji, piąta fala zaczyna zanikać. Dyskusyjną sprawą wydaje się to, czy stan ten wynika faktycznie z gwałtownego spadku infekcji, czy też z politycznego wygaszania pandemii. Jak dobrze wiemy, od 28 marca zniesiono obowiązek noszenia maseczek w zamkniętych pomieszczeniach oraz konieczność poddawania się kwarantannie i izolacji. Dodatkowo, od 1 kwietnia nie będzie można już skorzystać z bezpłatnych testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 w mobilnych punktach wymazowych oraz tych zlokalizowanych w aptekach i laboratoriach. Darmowy test może być wykonany jedynie na podstawie skierowania wystawionego przez lekarza. Ograniczenie dostępu do testów zapewne szybko zobaczymy w statystykach, gdyż przełoży się to na jeszcze większe umocnienie nienaturalnych spadków potwierdzonych infekcji.

Jak widać na poniższym wykresie, linie przedstawiające 7-dniową średnią liczby wykonywanych testów oraz potwierdzonych infekcji biegną wręcz synchronicznie. Brakuje także przesunięcia, które było widoczne w trzeciej oraz czwartej fali. We wspomnianych okresach wysoka liczba wykonywanych testów utrzymywała się nawet do dwóch tygodni po dojściu do maksimum zakażeń, natomiast w aktualnej fali obie linie w szczycie pokrywają się. Może to świadczyć o tym, iż na początku lutego 2022r. osiągnęliśmy maksymalny poziom wydolności systemu testowania, który udało się utrzymać przez krótki okres. Oczywiście w tym miejscu należy podkreślić, że zbiegło się to w czasie z rekordami sprzedaży testów antygenowych do samodzielnego wykonania, których wyniki nie są ujęte w oficjalnych danych. Ten czynnik spotęgował skalę niedoszacowania faktycznych zakażeń, co tym bardziej nie pozwala określić realnej wielkości piątej fali.

Średnia liczba potwierdzonych zakażeń wirusem SARS-CoV-2 na 100 tys. mieszkańców oraz liczba wykonywanych testów

Wielokrotnie pisałem, że udział pozytywnych wyników testów jest bardzo czułym wskaźnikiem pozwalającym z odpowiednim wyprzedzeniem przewidzieć dynamikę zakażeń. Najlepiej widoczne było to na początku czwartej fali, gdy w kilku województwach odsetek dodatnich testów przekroczył bezpieczny poziom na kilka tygodni przed szczytem zakażeń. Aktualnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdyż w większości regionów wskaźnik zaczyna schodzić poniżej 10%, co świadczy o realnym spadku zakażeń. Najniższy odsetek pozytywnych wyników testów obserwujemy w województwie podkarpackim (4,9%), podlaskim (8,7%) oraz świętokrzyskim (8,8%), natomiast najwyższy w lubelskim (13,5%) i zachodniopomorskim (14,9%). Aktualnie średnia z ostatnich 7 dni dla całego kraju wynosi 10,7% i systematycznie spada, jednakże trudno ocenić jak będzie wyglądała jej dalsza dynamika, gdyż ograniczenie dostępności bezpłatnego testowania może sprawić, że w większości na testy będą kierowani objawowi pacjenci.

Dobowy udział pozytywnych wyników testów na obecność wirusa SARS-CoV-2

W odróżnieniu od zakażeń, liczba zgonów spada ze stałym tempem około 20% z tygodnia na tydzień, choć mimo to, w dalszym ciągu utrzymuje się na wysokim poziomie. Aktualna średnia 7-dniowa zmniejszyła się do 80 zmarłych z powodu COVID-19 na dobę. Jest to bardzo dobra informacja, jednakże należy podkreślić, iż ta liczba jest jedynie 3-krotnie mniejsza od najwyższej wartości tego wskaźnika odnotowanego w szczycie piątej fali. Pokazuje to dobitnie, że duże liczby zgonów towarzyszyć nam będą przez jeszcze kilka tygodni, co mimo wspomnianych zabiegów politycznych, nie pozwoli zapomnieć o koronawirusie.

Dobowe liczby zgonów w wyniku COVID-19

W przypadku zgonów w wyniku COVID-19 również występuje duże niedoszacowanie. Bardzo wysoki udział pozytywnych wyników testów, jak również ich niewystarczająca ilość, zwłaszcza w pierwszym roku trwania pandemii, utrudniały prawidłowe klasyfikowanie przyczyn zgonów. W drugiej fali zgodnie z oficjalnymi danymi COVID-19 był odpowiedzialny za 38% nadmiarowych zgonów, co z racji ogromnej śmiertelności w tamtym okresie, która ponad dwukrotnie przekroczyła średnią z okresu sprzed pandemii, było wartością bardzo zaniżoną. Po przeanalizowaniu dokumentacji medycznej zmarłych w tamtym okresie ustalono, że COVID-19 był bezpośrednią przyczyną śmierci prawie 40 tys. osób, co stanowiło 55% nadmiarowej śmiertelności z tamtej fali. W kolejnych falach udział COVID-19 w ponadnormatywnych zgonach wynosił od 78 do 98%.

Zgodnie z aktualnymi danymi USC i GUS mamy 216,2 tys zgonów nadmiarowych. Biorąc pod uwagę tę liczbę oraz procentowy udział COVID-19 w ponadnormatywnych zgonach w ostatnich falach możemy zakładać, iż zakażenia SARS-CoV-2 są przyczyną ponad 90% nadmiarowych zgonów, czyli łączna suma ofiar koronawirusa wynosi około 195 tys. osób, co jest wartością o 65% większą od oficjalnych danych. Bardzo istotne jest również to, że linia pokazująca nadmiarową śmiertelność pokrywa się czasowo z kolejnymi falami pandemicznymi. Świadczy to dobitnie, że to właśnie zakażenia wirusem SARS-CoV-2 były bezpośrednią przyczyną tych zgonów, natomiast teorie o wzroście śmiertelności wynikającej z ograniczenia opieki zdrowotnej można łatwo obalić pokazując okresy, w których liczba infekcji była najmniejsza.

Średnia liczba potwierdzonych zakażeń wirusem SARS-CoV-2 na 100 tys. mieszkańców oraz tygodniowa liczba nadmiarowych zgonów

Brak komentarzy

Przejdź do treści