fbpx Skip to main content

COVID-19: Leczenie

Kiedy leczenie COVID-19 możliwe jest w warunkach domowych? Jak wygląda pobyt w szpitalu na oddziale covidowym i na oddziale intensywnej terapii? Badania naukowe – pytania i odpowiedzi

SPIS TREŚCI

  1. Wprowadzenie
  2. Leczenie w domu
  3. Monitorowanie saturacji w domu
  4. Hospitalizacja
  5. Tlenoterapia i mechaniczna wentylacja płuc
  6. Leczenie przeciwzakrzepowe
  7. Leki stosowane w leczeniu szpitalnym
  8. Oddział Intensywnej Terapii
  9. Leki o niepotwierdzonej skuteczności
  10. Badania naukowe
  11. Co to są badania kliniczne?
  12. Czy warto brać udział w badaniach klinicznych?
  13. Czy badania są bezpieczne?
  14. Gdzie mogę znaleźć informacje o badaniach klinicznych?

Wprowadzenie

Po rozpoznaniu COVID-19 należy zastosować izolację. Można ją zakończyć po poprawie klinicznej i ustąpieniu gorączki (>24h bez leczenia), ale nie wcześniej niż po 10 dniach od początku objawów. Leczenie COVID-19, podobnie jak w innych chorobach wirusowych, polega głównie na łagodzeniu objawów. Większość osób może zostać w domu do czasu poprawy samopoczucia. Niektórzy chorzy mogą wymagać przyjęcia do szpitala, przede wszystkim z powodu nasilonych objawów lub w związku z chorobami towarzyszącymi.

Leczenie w domu

Jeżeli przebieg choroby jest łagodny, możliwe jest leczenie w domu, które obejmuje:

  • leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, takie jak paracetamol i ibuprofen,
  • inhalacje,
  • leki przeciwkaszlowe u chorych z nasilonym kaszlem (utrudniającym mowę lub sen),
  • picie odpowiednio dużej ilości płynów (min. 2 l),
  • odpoczynek.

Ważne, aby kontynuować bez zmian leki przyjmowane na stałe z innych powodów. W rzadkich przypadkach lekarz może zalecić dodatkowo leczenie przeciwzakrzepowe. Leczenie w warunkach domowych zawsze powinno być prowadzone po konsultacji z lekarzem. Nie należy stosować leków o niepotwierdzonej skuteczności w leczeniu COVID-19, gdyż mogą wywołać działania niepożądane.

Monitorowanie saturacji w domu

Saturacja to parametr, który informuje o tym jak dużo tlenu znajduje się we krwi. Mierzymy ją za pomocą pulsoksymetru. Jest to niewielkie urządzenie, które warto mieć w domu w czasie pandemii COVID-19. Pomaga wcześnie wykryć niski poziom tlenu we krwi, nawet gdy chory nie odczuwa duszności.

Pulsoksymetr jest prosty w użyciu, wystarczy założyć go na palec, aby po chwili odczytać wartość saturacji. Podczas korzystania z urządzenia warto pamiętać o kilku zasadach. Pomiar najlepiej wykonać po kilku minutach odpoczynku, w pozycji siedzącej lub leżącej. Ręce powinny być czyste, a paznokcie niepomalowane, ponieważ lakier może zaburzać odczyt. Oprócz saturacji, pulsoksymetr pokazuje również częstotliwość rytmu serca.

Prawidłowe wartości saturacji u osób dorosłych mieszczą się w zakresie 95-100%. Spadek saturacji zwykle świadczy o pogarszającej się funkcji płuc. Większość pacjentów z saturacją <92% wymaga tlenoterapii. Są jednak wyjątki: dla osób z przewlekłą chorobą płuc bardziej odpowiedni może być próg 88%. Skontaktuj się z lekarzem pierwszego kontaktu, jeśli pulsoksymetr wskazuje wartość saturacji poniżej normy (94% albo niższą), żeby ustalić dalsze postępowanie.

Hospitalizacja

Do szpitala przyjmowani są pacjenci, których objawy są na tyle nasilone, że dalsze leczenie w domu mogłoby zagrażać ich zdrowiu i życiu. U każdego chorego w szpitalu stosowane jest leczenie wspomagające obejmujące: tlenoterapię, inhalacje oraz leczenie przeciwzakrzepowe. Prowadzone jest także leczenie objawowe dostosowane do potrzeb pacjenta. Leczenie przyczynowe obejmuje leki przeciwwirusowe i leki regulujące reakcję układu odpornościowego organizmu. Personel medyczny czuwa nad pacjentem 24h na dobę. Lekarze, lekarki, pielęgniarze i pielęgniarki każdego dnia badają pacjenta oraz, jeśli to konieczne, wykonują badania laboratoryjne i obrazowe, aby we właściwym czasie wdrożyć odpowiednie postępowanie.

Tlenoterapia i mechaniczna wentylacja płuc

Pacjenci z nasiloną dusznością i/lub niską saturacją wymagają rozpoczęcia leczenia tlenem w szpitalu. Warto podkreślić, że nie należy prowadzić tlenoterapii w warunkach domowych bez zalecenia lekarza. Może to opóźnić niezbędną hospitalizację.

Tlen może być podawany przez różne przyrządy, w zależności od zapotrzebowania pacjenta. Zwykle leczenie tlenem rozpoczyna się od kaniul donosowych (tzw. wąsów tlenowych), czyli cienkich rurek umieszczanych w obu nozdrzach. Jeśli pacjent wymaga większego wsparcia oddechowego, korzysta się z różnego rodzaju masek. Istnieje także możliwość zastosowania wysokoprzepływowej tlenoterapii (HFNOT), którą prowadzi się za pomocą specjalnej kaniuli donosowej. Ta metoda zapewnia bardzo duży przepływ ogrzanego i nawilżonego tlenu, co zwiększa komfort oddechowy.

NIV (nieinwazyjna wentylacja) to technika wspomagania oddychania za pomocą respiratora. Pacjentowi zakłada się szczelnie dopasowaną maskę twarzową lub hełm, dzięki którym możliwe jest dostarczenie gazów pod odpowiednim ciśnieniem. Wentylację nieinwazyjną można prowadzić tylko u osób przytomnych.

Pacjenci, którzy są w ciężkim stanie i nie mogą oddychać samodzielnie, wymagają wentylacji inwazyjnej. Respirator dostarcza tlen bezpośrednio do płuc przez rurkę intubacyjną, która zakładana jest przez usta. Rozpoczęcie wentylacji inwazyjnej prawie zawsze wiąże się z przeniesieniem pacjenta na oddział intensywnej terapii (OIT). Wentylacja inwazyjna daje szansę chorym, gdy pozostałe metody wsparcia oddechowego zawiodły. Personel medyczny, który opiekuje się pacjentem, regularnie sprawdza gotowość pacjenta do samodzielnego oddychania. Wentylację inwazyjną prowadzi się tak krótko, jak to możliwe.

U wszystkich pacjentów, zarówno oddychających samodzielnie, jak i wspomaganych przez respirator, korzystne jest utrzymywanie pozycji na brzuchu. Choć może się to wydawać zaskakujące, odpowiednie ułożenie pacjenta na brzuchu poprawia wyniki leczenia dzięki ułatwieniu wymiany gazowej płucach. W przypadku pacjentów przytomnych zaleca się spędzanie w tej pozycji 6-8 godzin na dobę (np.: podczas snu).

Leczenie przeciwzakrzepowe

Chorowanie na COVID-19 wiąże się ze zwiększonym ryzykiem groźnego dla życia powikłania nazywanego zakrzepicą. W przebiegu zakrzepicy dochodzi do powstania skrzepu w naczyniu, co blokuje przepływ krwi. W konsekwencji może dojść do rozwoju zatorowości płucnej, a w przypadku naczyń tętniczych – udaru i zawału serca. Czynnikiem, który dodatkowo zwiększa ryzyko powstania zakrzepicy jest unieruchomienie pacjentów na oddziałach szpitalnych. W związku z tym, pacjenci chorzy na COVID-19 otrzymują profilaktycznie leki przeciwzakrzepowe, które mają zapobiegać rozwojowi zakrzepicy. Rutynowo stosowaną metodą profilaktyki są zastrzyki z heparyny, podawane często w okolicę brzucha.

Leki stosowane w leczeniu szpitalnym

Leczenie zależy od fazy choroby. Na początku stosuje się leki, które hamują replikację (namnażanie się) wirusa. W zaawansowanej infekcji problemem staje się nadmierna reakcja zapalna organizmu, która może prowadzić do uszkodzenia narządów. Pomocne są wtedy leki przeciwzapalne i immunomodulujące.

W początkowej fazie choroby (zwykle do 5 dni od początku objawów) stosuje się leki przeciwwirusowe, do których należy Remdesiwir. Ze względu na jego małą skuteczność ciągle poszukuje się innych leków. Duże nadzieje budzi np.: Molnupirawir czy Paxlowid. Pacjenci z osłabioną odpornością i wysokim ryzykiem ciężkiego przebiegu COVID-19, mogą skorzystać na podaniu przeciwciał monoklonalnych, jednak dostęp do tej terapii jest na razie ograniczony. Aby leczenie było skuteczne, przeciwciała powinny zostać podane na początku choroby. Dla wszystkich pacjentów zalecane są inhalacje z Budezonidu. Jest to kortykosteroid wziewny o działaniu przeciwzapalnym, stosowany w leczeniu astmy i przewlekłej, obturacyjnej choroby płuc.

Jeżeli dochodzi do rozwoju niewydolności oddechowej i pacjent wymaga tlenoterapii, do leczenia dołączane są kortykosteroidy, takie jak deksametazon, które mogą być podawane zarówno w formie doustnej, jak i dożylnej. Zazwyczaj następuje to w okolicach 5-10 dni od początku objawów. Najważniejszym działaniem kortykosteroidów jest hamowanie reakcji zapalnej. Gdy stan chorego pogarsza się pomimo prowadzonej tlenoterapii, stosuje się tocylizumab lub baricytynib (lub oba jednocześnie). Są to silne leki, które wpływają na reakcję obronną organizmu, próbując ją sprowadzić na właściwy tor.

Antybiotyki nie są stosowane rutynowo w terapii COVID-19, ponieważ pozostają nieskuteczne wobec chorób wirusowych. Natomiast, są one potrzebne, gdy dochodzi do nadkażenia bakteryjnego, czyli sytuacji, w której osłabiony chorobą organizm zostaje dodatkowo zaatakowany przez bakterie.

Oddział Intensywnej Terapii

Najciężej chorzy pacjenci (około 5% wszystkich chorujących na COVID-19) wymagają leczenia na oddziale intensywnej terapii. Decyzja o przeniesieniu pacjenta na OIT najczęściej jest związana z koniecznością rozpoczęcia wentylacji mechanicznej za pomocą respiratora. Stan chorego na COVID-19 może ulec nagłemu pogorszeniu. Bywa, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i nie ma czasu, aby poinformować o tym bliskich. W takiej sytuacji personel medyczny skontaktuje się z osobami upoważnionymi przez pacjenta tak szybko, jak to tylko możliwe.

Obecność rurki w drogach oddechowych może sprawiać dyskomfort oraz wywoływać odruchy kaszlu. Często, aby poprawić komfort pacjenta podczas wentylacji inwazyjnej, podaje się leki przeciwbólowe i nasenne. W związku z tym kontakt z chorym może być utrudniony lub niemożliwy. Czas potrzebny na regenerację organizmu i powrót do samodzielnego oddychania jest indywidualną kwestią, zwykle waha się od kilku do kilkunastu dni. Jeśli wentylację inwazyjną trzeba prowadzić dłużej, konieczne jest przeprowadzenie zabiegu tracheotomii (zwykle w okresie 7-14 dni od intubacji). Polega ona na wytworzeniu otworu między szyją a tchawicą, w którym umieszcza się rurkę tracheostomijną. Wentylacja prowadzona przez rurkę tracheostomijną jest bardziej komfortowa dla pacjenta. Zapobiega powstawaniu odleżyn w jamie ustnej i tchawicy oraz ułatwia zabiegi pielęgnacyjne. Po wyzdrowieniu, rurkę tracheostomijną można usunąć, a wytworzone połączenie z drogami oddechowymi ulega samoistnemu zasklepieniu. Niestety, nie wszystkich pacjentów udaje się odłączyć od respiratora. Choć personel medyczny robi wszystko, co w jego mocy, COVID-19 to poważna choroba, która dla niektórych kończy się śmiercią.

Na oddziale intensywnej terapii, chory otrzymuje także leczenie wspomagające i objawowe, podobnie, jak na innych oddziałach. Doświadczony personel dba o prawidłowe nawodnienie i odżywienie pacjentów. Jeśli chory jest nieprzytomny, otrzymuje płyny w kroplówkach, a żywienie prowadzone jest za pomocą sondy umieszczonej w żołądku lub cewnika, który znajduje się w żyle (żywienie pozajelitowe).

Jeśli w przebiegu choroby wystąpią powikłania, wdrażane jest odpowiednie leczenie. Jednym z najcięższych powikłań jest tzw. wstrząs, który wiąże się z niedotlenieniem komórek budujących tkanki i narządy. Taki stan często wymaga podawania leków pomagających utrzymać prawidłowe ciśnienie tętnicze krwi. W nadkażeniach bakteryjnych, w szczególności tych powodujących silną reakcję obronną organizmu nazywanych sepsą, stosuje się antybiotyki. Gdy dochodzi do uszkodzenia nerek rozpoczyna się dializoterapię za pomocą tzw. sztucznej nerki. Powikłania kardiologiczne wymagają wdrożenia odpowiednich leków, które poprawiają pracę serca. Nad wszystkim czuwa personel, który stale monitoruje parametry życiowe pacjenta oraz wykonuje niezbędne badania.

Pobyt chorego na OIT to trudny czas dla rodziny i bliskich. Ograniczona możliwość kontaktu z chorym i niepewność, co do powodzenia leczenia może być przytłaczająca. Warto dbać, również o siebie i w razie potrzeby prosić o pomoc członków rodziny i przyjaciół.

Leki o niepotwierdzonej skuteczności

Od początku pandemii pojawia się wiele propozycji terapii dla pacjentów COVID-19, jednak większość leków testowanych w wysokiej jakości badaniach naukowych okazała się nieskuteczna. Należy pamiętać, że wiele opisywanych przypadków poprawy stanu zdrowia u pacjentów z COVID-19 po zastosowaniu różnych interwencji w rzeczywistości okazuje się nie wynikać z podania konkretnego leku czy substancji. Udowadniają to skrupulatnie prowadzone badania kliniczne, gdzie część pacjentów otrzymuje nieaktywne placebo i osiąga identyczne wyniki leczenia, jak w przypadku testowanego preparatu o rzekomej skuteczności. Obrazowym przykładem, takiej sytuacji, są stosowane niegdyś przez lekarzy upusty krwi. Dziś wiemy, że praktycznie wszystkie przypadki sukcesów terapeutycznych po ich zastosowaniu były po prostu wynikiem naturalnego ustępowania choroby, którego nawet upusty krwi nie były w stanie zatrzymać. Leki, których skuteczność w leczeniu COVID-19 nie została potwierdzona to:

  • chlorochina,
  • osocze ozdrowieńców,
  • kaletra,
  • azytromycyna,
  • kolchicyna,
  • amantadyna,
  • iwermektyna.

Nie ma dowodów naukowych na to, że wymienione powyżej leki pomagają zwalczać chorobę. Jednocześnie przyjmowanie tych leków, szczególnie na własną rękę, wiąże się z ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych, niekiedy poważnych. Nie należy ich stosować, a jedyny wyjątek to badania kliniczne, gdzie skuteczność i bezpieczeństwo danego leku są testowane w ściśle określonych warunkach.

Badania naukowe

Badania naukowe dotyczące COVID-19 są prowadzone na całym świecie. Dzięki nim, możemy dowiedzieć się, jak lepiej wykrywać i leczyć tę chorobę, a także, jak skutecznie jej zapobiegać. Każda osoba, która decyduje się na udział w badaniu, pomaga w walce z pandemią.

Co to są badania kliniczne?

Badania kliniczne to szczególny rodzaj badań. Mają na celu przetestowanie nowych metod leczenia i szczepionek. Każdy nowy lek jest najpierw bardzo dokładnie testowany w laboratorium i tylko te najbardziej obiecujące trafiają do badań klinicznych. Typowe badanie kliniczne składa się z trzech faz. Pierwsza faza badania sprawdza bezpieczeństwo testowanego leczenia. Druga faza pozwala wstępnie określić, czy lek działa oraz jakie powinno być jego dawkowanie. Decydująca jest trzecia faza badania klinicznego, gdzie skuteczność leku zostaje potwierdzona na dużej liczbie chorych.

Czy warto brać udział w badaniach klinicznych?

Uczestnictwo w badaniu jest w pełni dobrowolne. Warto wziąć udział w badaniu z kilku powodów. Po pierwsze, można odnieść bezpośrednią korzyść z dostępu do najnowszych metod leczenia. Po drugie, przez okres trwania badania pacjent jest objęty specjalistyczną opieką, a jego stan zdrowia jest dokładnie monitorowany. Prowadzenie badań klinicznych jest kluczowe dla rozwoju medycyny i przyczynia się do poprawy wyników leczenia kolejnych pacjentów.

Czy badania są bezpieczne?

Każde badanie kliniczne, jeszcze przed rozpoczęciem, musi spełnić szereg wymagań prawnych, czuwają nad tym odpowiednie instytucje. Aby wziąć udział w badaniu klinicznym konieczne jest wyrażenie tzw. Świadomej Zgody. Jest to proces, podczas którego potencjalny uczestnik zapoznaje się ze wszystkimi istotnymi aspektami badania, w tym z możliwymi korzyściami i zagrożeniami. Warto podkreślić, że z badania można zrezygnować na każdym etapie, bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji.

Gdzie mogę znaleźć informacje o badaniach klinicznych?

Informacje na temat prowadzonych badań naukowych można uzyskać na stronie:

www.clinicaltrials.gov


Przejdź do treści